Gold EXPO i Łódź Design Festival – 2017 – moje wrażenia

Gold EXPO i Łódź Design Festival – 2017 – moje wrażenia

Październik się zaczął intensywnie. Co jak co, ale właśnie zaczął się ostatni kwartał 2017 roku. Co to oznacza dla branży złotniczo-jubilerskiej? Targi, targi i jeszcze raz targi.  I te mniejsze, skierowane do detalistów i do konsumentów, i te większe, business to business (b2b). Święta tuż za pasem, to już ostatnia chwila na zamówienie nowych kolekcji i gromadzenie zapasów swoich bestsellerów.

Polskie Targi Złotniczo-Jubilerskie Gold EXPO

Warszawskie Centrum EXPO XXI przy ul. Prądzyńskiego 12/14 w Warszawie wypełniło się po brzegi pasjonatami złotnictwa, jubilerstwa (i nie tylko) w  dniach 5-7.10.2017 roku. Polskie Targi Złotniczo-Jubilerskie organizowane są od 2015 roku, przez Fundację Rozwoju Polskiej Branży Jubilerskiej. To ważne wydarzenie branżowe, na stałe wpisane w kalendarze złotników, jubilerów i przedstawicieli firm, działających na rzecz tego środowiska.

Podczas Targów przyznawany jest tytuł „Złotnika Roku”, a także medal z wizerunkiem św. Eligiusza. Targom towarzyszą też wystawa Państwowego Ogniska Artystycznego Nowolipki, czy wernisaż prac konkursowych „Człowiek – Biżuteria 2016”.
Przez jeden dzień Targi są otwarte dla każdego. Można zobaczyć projekty nie tylko z Polski, podejrzeć w jaki sposób pracują konkretne maszyny, które są w warsztacie złotniczym, a także dowiedzieć się więcej o nowinkach technicznych. Tegoroczną listę wystawców znajdziesz tutaj.  Oczywiście, przy rejestracji czeka na Ciebie też papierowy katalog ze wszystkimi informacjami.

Bardzo się cieszę, że udało mi się w tym roku zajrzeć na Targi. Co prawda, moja wizyta była bardzo krótka, ale intensywna. Dwie ogromne hale i ponad 300 wystawców to sporo jak na jedno przedpołudnie. Jednakże, ogrom wrażeń, doświadczeń i możliwość zobaczenia na własne oczy błyskotek, które podziwiam w internetowych galeriach – tego nie opiszą słowa. Tam trzeba się pojawić i zobaczyć to na własne oczy.
Jeśli chodzi o zdjęcia – mam tylko kilka kadrów i wejścia i pośród wystawowych ścieżek. Może następną edycję pokażę Wam dokładniej, kto wie?

Łódź Design Festival – edycja 2017

W tym samym czasie w Łodzi odbywał się Łódź Design Festival, edycja 2017 roku. Będąc w Warszawie na targach, po chłodnej kalkulacji, wymyśliłam, że pojadę i do Łodzi. I udało się! Chciałam zobaczyć Art Inkubator, instalację Gatty i pokonkursową wystawę makeme! Chciałam też zobaczyć wystawę Rado, który zaprosił do zaprojektowania zegarka polskiego projektanta, Oskara Ziętę. Podróż nie trwała zbyt długo, dlatego teraz – chodź, pokażę Ci co wydarzyło się w Łodzi.
11. edycja Łódź Design Festival odbyła się w dniach 3-8 października za hasłem przewodnim OD.NOWA. Poprzez wystawy, wykłady, panele dyskusyjne zastanawiano się nad współczesnym wzornictwem, nad projektowaniem na nowo i od nowa.
Więcej informacji o całej imprezie znajdziesz tutaj – www.lodzdesign.com
Sama Łódź, mimo deszczowej aury zachwyciła mnie szacunkiem do industrialnych korzeni miasta. Art Inkubator to piękne, ceglane miejsce. Połączenie go ze sztuką i designem – robi piorunujące wrażenie.

Przy wejściu do Art Inkubatora przy ul. Tymienieckiego 3 w Łodzi od razu moją uwagę przykuła wystawa Rado.

Prezentacja marki Rado i kolekcji True Passion.

Pan z łódzkiego butiku Hour Passion opowiedział mi genezę zarówno marki Rado jak i calej kolekcji True.
Marka Rado jest znana z pionierskich metod wykorzystania w przemyśle zegarmistrzowskim zaskakujących materiałów. Mowa tu o utwardzanej stali szlachetnej, ale przede wszystkim chodzi tu o ceramikę high-tech, z której są stworzone koperty kultowych modeli. Do zaprojektowania tegorocznej, ekskluzywnej, limitowanej kolekcji zaproszono sześciu artystów z całego świata, w tym Polaka, Oskara Ziętę.
Zięta znany jest w Polsce ze swoich już kultowych taboretów (Ploop stool) czy luster (tafla mirror). True Face, bo tak nazywa się model zegarka Rado, zaprojektowany przez Ziętę, przykuwa uwagę swoją lustrzaną tarczą. Matowo szare wskazówki wykończone w odcieniu różowego złota i błyszcząca tarcza. Satynowe wykończenie koperty i bransolety idealnie kontrastuje z błyskiem na tarczy. Zegarek Rado True Face to przykład minimalistycznej i czystej formy.
Więcej informacji o tym modelu znajdziesz tutaj .
Cena – 9,1 tys. złotych. W Polsce aktualnie jest dostępne tylko trzy egzemplarze tego modelu.
True Face, projekt Oskar Zięta

MIKO+

Oczywiście, że wśród wystaw znalazłam też akcent biżuteryjny!
Na wystawie makeme! została zaprezentowana biżuteria ‚lecznicza”. Opis stoiska wystawienniczego informuje dokładnie, iż „projekt MIKO + to rodzina składająca się z 7 obiektów biżuteryjnych, powiększonych o dodatkową wartość: funkcję fizjoterapeutyczną. Biżuteria została zaprojektowana we współpracy z fizjoterapeutą, a jej skuteczność potwierdzono podczas badania EMG w Szpitalu Ortopedyczno – Rehabilitacyjnym w Poznaniu.”
Biżuteria skupia się głównie na nadgarstku, który ze względu na współczesną kulturę pracy przy komputerze, jest narażony na przeciążenia i urazy. Wiele osób zmaga się z jego bólem, a te sytuacje chorobowe wymagają noszenia ortez. Noszenie tego typu pomocy medycznych wskazuje na pewien rodzaj niesprawności, a właśnie biżuteria MIKO+ odpowiada na potrzeby najpopularniejszych schorzeń nadgarstka.
MIKO+ wykonane jest z mosiądzu pozłacanego na różowo i kompozytu mineralno-akrylowego.
Świetne połączenie estetyki biżuterii i lifestylowej, a właściwie medycznej funkcji.

imprezy branżowe

Taka jedna refleksja na koniec, podsumowująca obie imprezy. O ile w Warszawie widziałam majstersztyk i kunszt branży złotniczo-jubilerskiej, o tyle zabrakło mi dobrego marketingu i reklamy. I prezentacji. Niektóre stoiska wyglądały na niedopracowane i nieprzemyślane pod kątem klienta.
W Łodzi, w stolicy designu i projektowania, wszystko było przemyślane. Program imprezy, opis stoiska, czy atrakcje towarzyszące przy przejściu z jednej wystawy na kolejną.
Zdaję sobie sprawę, że Polskie Targi Złotniczo-Jubilerskie to targi branżowe, gdzie liczy się produkt, kontrakt, transakcja, ale w kontakcie business tu business też się liczy prezentacja produktu. Cieszę się, że w strefie design, gdzie zaprezentowali się polscy projektanci, można było wyróżnić kilka charakternych i charakterystycznych stanowisk, a co za tym idzie, zapadła mi w pamięci ich twórczość.
A Ty uczestniczysz w takich wydarzeniach? Co myślisz o takich prezentacjach i targach? Kopalnia inspiracji czy może zbędna szopka?
ZapiszZapiszZapiszZapisz
ZapiszZapisz
ZapiszZapisz
ZapiszZapisz