Flora the art of jewelry – recenzja

Flora the art of jewelry – recenzja

Albumów o sztuce jest wiele. Sklepiki muzealne, półki w antykwariatach uginają się od zestawień znanych dzieł, czy życiorysów artystów. Albumów o biżuterii jednak nie ma zbyt wiele, szczególnie tych tematycznych. Codziennie znajduję kolejne tytuły, które są ogromną skarbnicą wiedzy i designu złotniczego. Mój listonosz się śmieje, bo ciągle nosi zagraniczne ciężkie paczki, i dziwi się, że można ciągle kupować książki! Tak, biżuteryjne tytuły można zawsze kupować, to się nigdy nie znudzi…

Ale, zupełnie odwrotnie, polski rynek wydawniczy w temacie złotnictwa i jubilerstwa mówi niewiele. Na szczęście, język angielski znam, zatem swobodnie mogę przeglądać anglojęzyczne tytuły. A tam – zerknij sama na wyszukiwarki internetowe. Kolejna okładka piękniejsza od poprzedniej! Wybór tytułów jest spory, ale i tematyka jest różnorodna.
Dzisiaj chciałam Ci pokazać jeden z piękniejszych albumów o biżuterii, zatytułowany: Flora – the art of jewelry, autorstwa Évelyne Possémé i Patricka Mauriès.

flora the art of jewelry

Autorami tego pięknego wydania są Evelyne Possémé i Patrick Mauriès. Evelyne jest głównym kuratorem w Muzeum Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu (Musée des Arts Décoratifs) i szefem działu artystycznego i biżuterii. Patrick jest pisarzem i wydawcą wielu znanych tytułów o modzie i designie (m.in. The World According to Karl i Fashion Quotes). Jego wszystkie książki publikowane w wydawnictwie Thames & Hudson.

Elementy kwiatowe w tej książce (112 zdjęć) zostały wybrane z pięknej kolekcji biżuterii Musee des Arts Decoratifs w Paryżu. To Muzeum to temat na zupełnie odrębny wpis, bo jego kolekcje są tak oszałamiająco piękne (gdyby mieli wolny wakat, to chętnie zamieszkałabym w tym muzeum!). Miejsce na błyszczącej mapie Europy koniecznie do odwiedzenia!
Okres historyczny, kiedy pokazana biżuteria została stworzona, mieści się w przedziale od XVII wieku do dnia dzisiejszego. Album nie należy do najgrubszych egzemplarzy, zawiera 128 stron w twardej oprawie, jednakże zawiera starannie dobrane błyskotki.

 Co znajdziesz w środku?

Album jest podzielony na rozdziały odpowiadające kolejnym wiekom: XVII-XVIII, XIX, Secesja, Art Deco i biżuteria współczesna. Na początku jednak przeczytasz kilka słów od dyrektora Muzeum Sztuki Dekoracyjnej, a także od autorów.
Muszę przyznać, że w kilku zdaniach przedmowy zostało zawarte super przesłanie. Muzeum może istnieć, może być. Będzie jednak martwym muzeum, jeśli nie otworzy się na zwiedzających, nie zachęci ich ciekawymi wystawami. Muzeum musi być  chętne pokazać swoje zbiory. I taka książka jest też ciekawym rozwiązaniem i dopełnieniem tego, co mogą pomieścić gabloty.

O kwiatkach

Kwiaty były od dawien dawna źródłem inspiracji dla jubilerów. Wielu starało się uchwycić piękno kwiatowych płatków w połyskujących kamieniach szlachetnych i metalu.
Lata 1601-1800 to czas florystycznych akcentów i motywów w złotnictwie i jubilerstwie. Imitacje kwiatów z tamtego okresu, jakże sukcesywnie i dokładnie odwzorowywały egzemplarze, które można było spotkać w ogrodach współczesnego świata. Kwiaty przybierały postać bukietów i koszy pełnych kwiatów, które najczęściej zamykano w formie broszek (które miały też funkcję zawieszki czy wisiora) czy pierścionków.
Kolejne epoki historyczne też korzystały z dobrodziejstwa wzorów prosto z ogrodowych rabatek. W tym albumie zobaczysz zmyślnie zaplatane wzory (przypominające rozwijające się pędy roślin) z czasów secesji, czy geometryczne projekty Art Deco i modernizmu.

broszka, białe złoto, lakier, diamenty; Art Deco, Paryż, 1920

Żółte złoto, diamenty, koral, prezent od Dior Joaillerie, 2005

złoto, srebro, macica perłowa, emalia, markazyty, ametysty, rubiny, szafiry, turkusy, topazy, perły. Paul Frederic Follot, Zawieszka, 1912

Flora the art of jewelry – okładka

Dla mnie ten album jest idealnym wstępem do kwiatowej biżuterii. Wiem już, że czeka mnie wycieczka do Paryża, by móc zobaczyć w muzealnych gablotach te broszki czy pierścienie. (z tego co zdążyłam już się zapoznać z ofertą wydawnictwa, kilka tygodni temu pojawił się nowy album, o faunie). Piękne zdjęcia. Szczegółowe kadry uwidoczniły kunszt i precyzję jubilerów. Ten album to też świetny pomysł na prezent dla każdego, kogo ciekawi jubilerski świat.
Dajcie znać, czy chcesz więcej takich ‚recenzji’ i przeglądu dostępnych na rynku albumów o biżuterii.
Widziałaś moje wpisy na Instagramie z hasztagiem #biżuteryjnalektura? Tam na bieżąco zobaczysz, co ostatnio czytałam lub przeglądałam w temacie biżuterii.
 
ZapiszZapiszZapiszZapiszZapiszZapisz
ZapiszZapisz