#historycznyponiedziałek 3 – Meduza

#historycznyponiedziałek 3 – Meduza

W kolejnym historycznym poniedziałku wracamy do secesji. Kiedyś pisałam o Klimcie i jego Judycie (tutaj), a tym razem porozmawiamy o polskim artyście Józefie Mehofferze, z czasów Młodej Polski i jego dwóch portretach o tym samym tytule.

Józef Mehoffer

Kim był autor tych portretów? Józef pochodził ze spolonizowanej rodziny austriackich urzędników. Kształcił się na uczelniach wiedeńskich, ale także był uczniem Jana Matejki.
Mehoffer był mistrzem secesyjnej dekoracyjności. Zajmował się grafiką artystyczną, akwafortą i akwatintą, a także portretem kredkowym. Zaprojektował wiele okładek książek, kart tytułowych, a także ornamentów i zdobników. Jest autorem wielu afiszy, znaków towarowych i banknotów. Tworzył też portrety osób, wizerunków postaci z naciskiem na dokładne pokazanie strojów (także historycznych). Był jednym z założycieli Towarzystwa Artystów Polskich “Sztuka”.

“Meduza I” i “Meduza II”

Dwa obrazy, każdy z nich jest portretem młodej kobiety, która we włosach ma rozwścieczone węże, jednakże obrazy różni modelka.

Na jednym z obrazów Mehoffer uwiecznił urodziwą góralkę w stroju ludowym, który stworzył młodopolski klimat obrazu. Józef namalował ten portret w 1904 r. w Zakopanem. Artysta podkreślił brwi kobiety, przez co nadał modelce szlachetne cechy. Pełne, mocno zarysowane usta przyciągają uwagę odbiorcy, a także niebanalne spojrzenie.


Drugi obraz – „Meduza II”, przedstawia szykowną damę z końca XIX wieku. Spoglądająca z portretu modelka to Aleksandra Smolarska. O jej wysokiej pozycji społecznej świadczy bogate futro i czarny kapelusz, opadający po bokach głowy niczym krucze skrzydła. Szmaragdowy naszyjnik został wyeksponowany przez malarza na jej białej, haftowanej bluzce. Tym razem garnitur biżuterii tworzy zdobiący jej czoło diadem.
Naszyjnik

Obydwa portrety łączy, biżuteria, a dokładniej naszyjnik. Meduza II nosi ten naszyjnik na piersiach, a Meduza I ma go przypiętego jako broszę.

fot. Jan Filipowski / gazetakrakowska.pl

Naszyjnik został wykonany ze srebra, pereł i matowych szmaragdów.

Nie wiadomo czy istniał cały garnitur jubilerski z owym szmaragdowym naszyjnikiem w roli głównej. Obie kobiety mają dodatkową biżuterię w postaci kolczyków (Meduza I) i diademu, przepaski na czole (Meduza II).
Nie wiadomo też, w jaki sposób naszyjnik znalazł się w rękach Józefa Mehoffera. Być może kupił go jako rekwizyt malarski, a być może jego żona miała go po prostu wśród swoich klejnotów.  Na tyle Józef zauroczył się pięknem naszyjnika, uwiecznił go na swoich obrazach. Naszyjnik jest pokazany w powiększeniu, jakby malarz chciał zwrócić na niego uwagę odbiorcy.
W domu Józefa Mehoffera w Krakowie przy ulicy Krupniczej 26 powstało muzeum poświęcone artyście. Naszyjnik z obrazów można zobaczyć w gablocie w krakowskim domu artysty. Klejnot trafił do zbiorów muzealnych dzięki darowi wnuczki artysty w marcu 2012 roku.

Meduza
Jak pewnie pamiętasz, według mitologii Meduza była jedną z trzech Gorgon, która swoim spojrzeniem zamieniała żywe istoty w kamień. Starożytne meduzy w niczym nie przypominały jednak kobiet z obrazów malarza. Były przede wszystkim odrażające. Z czasem ich wizerunek uległ zmianie i zaczęto je ukazywać pod postacią pięknych kobiet. Te kobiety były wciąż niebezpieczne, w zobrazowaniu tego pomagało kłębowisko wściekłych węży na głowie zamiast włosów.
Postać Meduzy zafascynowała w XIX wieku symbolistów, stając się też jednym z synonimów kobiety fatalnej, zagrażającej mężczyźnie, paraliżującej go swym spojrzeniem, lecz zarazem niezwykle pociągającej.
Zwierzęta pojawiają się także we włosach modelek krakowskiego malarza. Na obrazie “Meduza I” wąż okala nawet szyję modelki. Wściekłe węże i włosy w rudym kolorze czynią z obu “Meduz” Mehoffera kobiety fatalne. Meduzy Mehoffera nie patrzą jednak wprost na widza, dzięki temu odbiorca może czuć się bezpiecznie.
A Ty co sądzisz o kobiecie fatalnej i tym pięknym secesyjnym naszyjniku?
ZapiszZapisz
ZapiszZapisz
ZapiszZapisz
ZapiszZapisz
ZapiszZapiszZapiszZapisz