Jak zacząć przygodę ze złotnictwem?

Jak zacząć przygodę ze złotnictwem?

W dobie odradzania się rzemiosła, coraz częściej szukamy możliwości zmiany swoich pasji w zawód. W związku z tym, bardzo często pada pytanie – jak zostać złotnikiem?
Ten wpis rozpoczyna cykl artykułów o samodzielnym rozwijaniu technik złotniczych.
Na ten moment w Polsce, istnieje możliwość edukacji w zakresie złotnictwa i jubilerstwa na dwóch etapach kształcenia – szkoły zawodowej i szkolnictwa wyższego. Dodatkowo, są jeszcze dostępne prywatne szkoły i kursy.  

Szkoły średnie

Klasy o profilu złotniczym znajdziesz w Państwowej Ogólnokształcącej Szkole Sztuk Plastycznych im. J. Malczewskiego w Częstochowie i w Zespole Szkół Plastycznych w Katowicach. W Warszawie, Zespół Szkół nr 31 prowadzi klasę w szkole zawodowej – złotnik jubiler, a także kwalifikacyjny kurs zawodowy o tej samej specjalności.

Uczelnie

Jeśli chodzi o szkolnictwo wyższe, Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi prowadzi studia dzienne, zaoczne i podyplomowe na Katedrze Biżuterii w zakresie projektowania biżuterii. W Katowicach jest Wyższa Szkoła Techniczna ze studiami I stopnia z kierunkiem Wzornictwo. Zarówno studia w Katowicach, jak i podyplomowe w Łodzi są płatne (ok. 4000 zł za rok).

Kursy

W związku z rosnącym zainteresowaniem edukacją w dziedzinie złotnictwa i  jubilerstwa, coraz bardziej popularne są kursy złotnicze. Poniżej znajdziesz listę miejsc, gdzie można odbyć taki kurs:

  • Wrocław – kurs u Andrzeja Bandkowskiego
  • Racibórz – Art. Silver Design
  • Warszawa – Antidotum
  • Kraków – Xerion

Jaki jest koszt kursu? Cena najczęściej zależy od liczby godzin, zakresu wiedzy i tego, jaki poziom umiejętności prezentuje kursant. Pół żartem, pół serio powtarzam zawsze, że złotnictwo to królewska pasja, zatem za te kursy trzeba słono zapłacić.
Przykładowo, za kurs pojedynczej umiejętności, np. techniki cięcia piłką włosową zapłacisz około 300 zł netto (Antidotum), a za semestr zajęć (20 spotkań x 3,5h) około 3300 złotych. Opinie o takich kursach są różne. Część kursantów poleca wielosemestralne kursy (Antidotum, Xerion), inni preferują kilkugodzinne warsztaty, gdzie przyswajają konkretną umiejętność. Przed podjęciem decyzji o wyborze kursu, warto zapoznać się z opiniami absolwentów poprzednich edycji i dokładnie zastanowić się jaki cel chcemy dzięki szkoleniu osiągnąć.

Samokształcenie

Samodzielna nauka jest zdecydowanie mniej kosztowna, ale z drugiej strony, poświęcisz na nią zdecydowanie więcej czasu niż podczas kursu. Łatwo też o nabranie nawyków, które nie są zgodne ze sztuką rzemiosła. Jednak, możliwości jakie daje internet w tym zakresie są nie do przecenienia. Można z łatwością podglądać artystów i rzemieślników z całego świata, a nawet zapytać ich o tajniki danego projektu. Wystarczy znajomość słów związanych z jubilerstwem i dużo cierpliwości.
Niezbędne są także książki. Sama ciągle uzupełniam biblioteczkę. Z polskojęzycznych pozycji polecam pozycje A. Bandkowskiego „Biżuteria artystyczna. Kurs wytwarzania”, a także „Niezbędnik Złotnika” – Wytwórnia Antidotum. Anglojęzyczne pozycje – są drogie. Wybierając konkretny tytuł, znajdź spis treści, zobacz, czy są wyjaśnione podstawy danej techniki, której się uczysz i starannie, krok po kroku pokazany proces twórczy.

Warsztat czy kursy?

Ja zaczynałam po omacku. Nie jestem absolwentką żadnej szkoły artystycznej. Wraz z tym, jak moje zainteresowanie biżuterią rosło, postanowiłam rozejrzeć się za dodatkowymi szkoleniami. Wtedy zdecydowałam się na podstawowy kurs umiejętności złotniczych. Spróbować lutować, ciąć piłką włosową, poznać narzędzia. W tamtym czasie nie miałam w domu ani pół pilnika. Zupełnie nic. Poznawałam narzędzia w pracowni złotniczej. Kurs się już dawno skończył, a ja nadal nie miałam narzędzi. Skutek był taki, że to czego nauczyłam się podczas zajęć nie mogłam przećwiczyć w domu. Zanim udało mi się skompletować wyposażenie stanowiska – musiałam sobie przypomnieć wszystko od początku.
Dlatego też, z własnego doświadczenia radzę – skompletuj sobie podstawowe narzędzia, przygotuj mały warsztat (na początek to może być nawet kawałek biurka). Sprawdź, czy Twoje zainteresowanie biżuterią nie skończy się przy pierwszej zagwozdce związanej z obróbką. Możesz również zapytać złotników w swojej okolicy, może potrzebują do kogoś do przyuczenia. Zdobędziesz doświadczenie i nauczysz się u źródła.
O tym, czego potrzebujesz na początek swojej kariery złotniczej, opowiem następnym razem. Jeśli znasz któreś z wymienionych miejsc – podziel się swoją opinią.
ZapiszZapisz
ZapiszZapisz
ZapiszZapiszZapiszZapisz
ZapiszZapisz