Philippe Wolters – jubiler artysta

Philippe Wolters – jubiler artysta

Będzie o tym, jak zupełnym przypadkiem i niewiedzą, natknęłam się na artystę-jubilera, skorzystałam z wehikułu czasu i pomacałam luksus.

Bohaterem opowieści jest Philippe Wolfers. W latach 80. XIX w. studiował rzeźbę na Academie de Bruxelles, zanim został złotnikiem. Jego wczesne prace są pod dużym wpływem naturalizmu sztuki japońskiej, który podpatrzył na wystawie w Wiedniu w 1873. Był specjalistą w zakresie obróbki kości słoniowej i jednym z pierwszych złotników, którzy zaczęli z niej korzystać. Z tym doświadczeniem wkroczył w epokę Art Nouveau i Art Deco. I wtedy jego projekty stały się bardziej gemoetryczne i abstrakcyjne. A sam miał ogromny wpływ na nurt Art Nouveau w biżuterii.

Obok biżuterii, produkował meble, ceramikę. Był nie tylko fantastycznym rzemieślnikiem, którego wyroby sprzedawały się na pniu, a sieć sklepów w Belgii rozrastała się szybko. Był przede wszystkim artystom. Oprócz wielu wystaw i expo, jego dzieła można dzisiaj znaleźć między innymi w Musee d’Orsay w Paryżu czy Museum of Modernt Art na Manhattanie.

Jednak chyba najciekawszą ekspozycję jego prac można zobaczyć w Cinquantenaire Museum w Brukseli, gdzie odtworzono pierwotnie otwarty w 1912 roku Wolfers Freres Jewellery Shop. Przestrzeń sali wystawowej zbliżona do pierwotnego rozmiaru sklepu, wita chłodem. Szczególnie przyjemnym w sierpniowym upale. I jest trochę jak wehikuł czasu. Nagle otaczają człowieka mahoniowe (oryginalne!) meble, wyściełane aksamitem i wypełnione po brzegi niesamowitościmi, z wręcz kolonialnym przepychem. Powietrze wręcz klei się od luksusu. Meble czekały w muzealnym magazynie od 1973 roku na tą okazję.

Mimo, że sklepowej obsługi brak, atmosfera jest taka że jakoś głupio wejść za ladę. Ale warto to zrobić żeby przyjrzeć się zawartości gablot. Tym co chyba zrobiło na mnie największe wrażenie była szkatułka z pawiem. Mam słabość do tego motywu, a w tym wydaniu był wręcz oszałamiający. Srebro, kość słoniowa, kamienie szlachetne i wykonaniee składające się na dzieło sztuki.

Kolejnym niesamowityk obiektem była dla mnie rzeźba Tajemniczy Sfinks. W pierwszej chwili byłam przekonana, że to ten sam twórca, Philippe Wolters. Ale okazuje się, że nie – to dzieło Charlesa van der Stappena, kolejny słynny rzeźbiarz z tego okresu.

Ale nie oszukujmy się. Ja tam nie przyszłam na rzeźby. Ja przyszłam na błyskotki. I się nie zawiodłam. Pierwszym co rzuciło mi się w oczy była brosza w kształcie japońskiej lilii z 1898 ze srebra i masy perłowej. Ale chyba najbardziej podobała mi się złota klamra do pasa z opalowym pawim piórem. Natomiast najbardziej zaskoczył mnie grzebień do włosów z nietoperzem i sową, wykonany z koścu słoniowej, opalu i karneolu. Był ważnym dla Philippe’a dziełem wystawowym, które potem zostało przerobione przez jego syna Marcela. Ale niepoterz pojawia się też w srebrnej klamrze do pasa. Zachwycające są też rysunki jubilerskie spod ręki Philippe’a.

Wychodząc z sali wystawowej, zauważyłam dwie rzeczy. W pierwszej chwili, rzuciła mi się w oczy rzeźba, którą wcześniej zignorowałam. Był to czarny łabędź z brązu, owinięty wokół słoniowego kła. Bardzo poruszający obraz, tym bardziej gdy dowiedziałam się, że to… wazon. Nie wiem co prawda na jaki bukiet, ale sam w sobie robi wrażenie jako dzieło sztuki. Jest w łabędziej, wygiętej szyi coś przejmującego i dramatycznego.

A drugim obiektem, który da się zauważyć po wyjściu z sali jest malła gablotka z biżuterią. We wnętrzu leżą sobie cichutko różne precjoza, z metkami w euro. Teoretycznie, można sobie u sprawić miła pamiątkę, ale w praktyce, po tym, co się widziało na wystawie, mało co może się równać z dziełami Philippe’a Woltersa. Dużo lżej odchodzi się z pustymi rękami i głową pełną inspiracji.

Źródła:

  • Wolfers Freres Jewellery Shop in Brussels, Olga Harmsen. About Art Noveau, 2017. LINK
  • La joaillerie Wolfers, dessinée par Victor Horta, se dévoile au Musée d’Art et d’Histoire, 2017, LINK
  • Philippe Wolfers, Belgian jeweler, sculptor and glassware designer, LINK
  • Collection Wolfers & Petrucci: Hidden Treasures, Galerie st John, LINK
  • Art Nouveau master Philippe Wolfers, Cathleen McCarthy, 2016, LINK
  • Wszystkie fotografie w materiale: Ada Pardo.